Scholz i rynek pracy: Rekordowe zatrudnienie pomimo rosnącego bezrobocia!
Kanclerz Scholz przedstawia bilans rządu dotyczący gospodarki i migracji: rekordowe zatrudnienie i rosnące deportacje w 2024 roku.

Scholz i rynek pracy: Rekordowe zatrudnienie pomimo rosnącego bezrobocia!
Kanclerz Olaf Scholz w bieżącej ocenie bilansu rządu podkreślił wysoki poziom zatrudnienia w 2024 r. Głośno Zdjęcie W Niemczech pracowało średnio 46,1 miliona osób. Ekspert ds. rynku pracy Holger Schäfer wyjaśnił, że wzrost liczby miejsc pracy był szczególnie zauważalny w obszarach związanych z rządem, takich jak edukacja, sprawy społeczne, zdrowie i administracja.
Niemniej jednak od stycznia 2024 r. bezrobocie wzrosło o 168 000. Na uwagę zasługuje również rozwój migracji – w okresie od stycznia do listopada 2024 r. deportowano ogółem 18 384 migrantów. Stanowi to wzrost o 20% w porównaniu z rokiem poprzednim i jest najwyższą wartością od 2021 r. Z kolei w 2020 r. z powodu pandemii korony przeprowadzono znacznie mniej deportacji.
Analiza wniosków migracyjnych i azylowych
Pomimo dużej liczby przeprowadzonych deportacji, w 2024 roku zarejestrowano mniej deportacji niż w latach wielkiej koalicji od kryzysu uchodźczego w 2015 roku do początku pandemii. Sytuacja w zakresie zatrudnienia Ukraińców-uchodźców rozwija się pozytywnie: w lipcu 2024 r. w Niemczech było zatrudnionych 266 000 Ukraińców, co oznacza wzrost o 71 000 w porównaniu z rokiem poprzednim. Latem porównano te 266 000 pracowników z ponad 700 000 osób pobierających świadczenie obywatelskie, w tym pół miliona osób zdolnych do pracy.
Wskaźnik zatrudnienia Ukraińców w Niemczech wynosi jesienią 25%, co znacznie odbiega od Polski i Wielkiej Brytanii, gdzie wskaźnik ten przekracza 60%. Ponadto w 2024 r. odnotowano spadek liczby wniosków o azyl o 15% w porównaniu z 2022 r. i o 34% w porównaniu z 2023 r. Scholz mówił o „zwrocie w podejściu do migracji” od dziesięcioleci i podkreślał, że w ciągu pięciu lat przed objęciem urzędu o azyl w Niemczech ubiegało się mniej osób niż w ciągu trzech lat rządów Olafa Scholza. Eksperci ds. migracji są sceptyczni i nie widzą „efektu Scholza”, ponieważ Niemcy korzystają na rozwoju wydarzeń w innych krajach. Niemcy pozostają najważniejszym krajem docelowym dla osób ubiegających się o azyl w UE, przyjmując 24% wszystkich migrantów, przy odsetku ludności wynoszącym 19%.
Tymczasem w USA Donald Trump ogłosił plany największej w historii kraju deportacji codzienne wiadomości zgłoszone. Trump chce rozpocząć deportację nielegalnych imigrantów i mianował Toma Homana, byłego szefa amerykańskiej agencji ochrony granic ICE, na agenta straży granicznej. Homan potwierdził, że planowanie masowych deportacji jest już zaawansowane. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych żyje od 11 do 12 milionów nielegalnych imigrantów.
Krytycy nazywają te plany haniebnym i nielegalnym, podczas gdy Amerykańska Rada Imigracyjna szacuje koszt finansowy deportacji około miliona osób rocznie na ponad 88 miliardów dolarów. Ponadto nielegalni imigranci stanowią około 5% siły roboczej w USA, płacąc podatki w wysokości około 100 miliardów dolarów w 2022 roku. Politycy Demokratów żądają od prezydenta Joe Bidena podjęcia działań przeciwko planom deportacji Trumpa, podczas gdy Kalifornia oraz inne stany i miasta ogłosiły, że sprzeciwią się temu planowi. Plany Trumpa dotyczące masowych deportacji są na znacznie większą skalę w porównaniu z Barackiem Obamą, który podczas swojej kadencji deportował około 3 mln osób.