Lekarz z Ostholstein przed sądem: oszustwa w dziennym zasiłku chorobowym!
Lekarz z Ostholstein oskarżony o oszustwo, złożył wniosek o dzienny zasiłek chorobowy, choć nie mógł pracować za granicą.
Lekarz z Ostholstein przed sądem: oszustwa w dziennym zasiłku chorobowym!
Lekarz z Ostholstein jest sądzony za oszustwa handlowe. Zarzut dotyczy tego, że ubiegał się o dzienne wynagrodzenie chorobowe od swojej prywatnej firmy ubezpieczeniowej, mimo że pracował za granicą i rzekomo był niezdolny do pracy. Proces toczy się przed sędzią karnym w Eutin, a zebranie materiału dowodowego jest trudne. Choć oskarżony przyznaje się do „niedbałości”, zaprzecza celowemu działaniu. Postrzega siebie jako ofiarę prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, które oskarża go o oszustwo – podaje Lübecker Nachrichten ( LN w Internecie ).
Latem 2023 roku lekarz po wypadku w domu stał się niezdolny do pracy. Po umownym okresie karencji wynoszącym 28 dni złożył wniosek o dzienny zasiłek chorobowy w wysokości 250 euro. Swoje twierdzenie poparł zaświadczeniami oraz opiniami neurologów i psychologów, którzy potwierdzili jego niezdolność do pracy. Jednak firma ubezpieczeniowa wyraziła „poważne wątpliwości” co do przedłożonych dokumentów, ponieważ lekarza nie można było zastać w domu ani w gabinecie. Firma ubezpieczeniowa zatrudniła wówczas prywatnego detektywa, który odkrył, że lekarz pracował za granicą.
Sprzeczne informacje i ich konsekwencje
Pozwany był wspólnikiem w praktyce grupowej i oświadczył, że reprezentował chorego kolegę tylko jeden dzień. Sytuacja zaostrzyła się, gdy powództwo przeciwko niemu zostało umorzone ze względu na niemożność udowodnienia twierdzeń przeciwnych, a żądana przez niego kwota 23 000 euro nie została wypłacona. Oczekuje się, że spór o pieniądze będzie miał swoją kontynuację w postępowaniu cywilnym.
Lübecker Nachrichten informuje na swojej platformie, że podobne przypadki w przeszłości miały już dramatyczne konsekwencje dla innych ubezpieczających. Na przykład 45-letni mężczyzna, który przez długi czas otrzymywał dzienny zasiłek chorobowy, musi teraz zwrócić swojemu ubezpieczycielowi 1,1 mln euro wraz z odsetkami. Twierdził, że jest niezdolny do pracy ze względu na problemy psychiczne, choć potajemnie studiuje medycynę i kończy ją z sukcesem. Sąd okręgowy w Hildesheim ostatecznie orzekł, że ubezpieczający pozbawił firmę ubezpieczeniową pieniędzy w wyniku oszustwa. Sąd uzasadnił to stwierdzeniem, że ukończone studia zaprzeczają stwierdzeniu całkowitej niezdolności do pracy ( Prawo ubezpieczeniowe Offenbach ).
W tej sprawie sąd odrzucił argumenty obrońcy, który bronił studiów medycznych jako skutecznego środka terapeutycznego na objawy psychiczne klienta. Oprócz pierwotnej kwoty ubezpieczający musi spłacić także prawie 200 000 euro odsetek, choć proces karny w sprawie oszustwa wciąż się toczy, a wyrok nie jest obecnie prawomocny.